wtorek, 29 kwietnia 2014

Ombre+kobalt

Korzystając z mojego wolnego czasu chcę trochę zaszaleć z moimi pazurkami. :) Dziś postanowiłam zrobić ombre i dołączyć do tego na reszcie paznokci kobaltowy lakier. Nigdy wcześniej nie próbowałam robić ombre, aż w końcu pomyślałam sobie, że warto spróbować. Jak na pierwszy raz jestem nawet zadowolona z efektu. :) Dziś mam taki luźny dzień, więc nawet mam czas poszperać w internecie szukając nowości i inspiracji.
A teraz moje pazurki:
A to metoda na której się wzorowałam:
I jak Wam się podoba?

23 komentarze:

  1. Sliczne połaczenie z granatem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale ślicznie Ci wyszło, mi niestety nigdy ombre ładne na paznokciach nie wychodzi..

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale świetnie wyszły! To Twój pierwszy ombre? Nie możliwe :D!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to mój pierwszy raz z ombre :)

      Usuń
  4. Świetne połączenie kolorystyczne!! A ombre bardzo mi się podoba ale czyszczenie skórek to masakra :(

    Też mam kobalcika co dostałam od siostry, ale jest jakiś felerny :( nie wiem od czego to zależy, raz wysycha do wysokiego połysku, a raz do matu, satyny coś w tym stylu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i zapomniałam, czym wykończyłaś pazurki, że takie błyszczące??

      Usuń
    2. Lakierem XXXL gel-look ;) z essence ;)

      Usuń
  5. Uwielbiam ombre zarówno na paznokciach, jak i na włosach :) Dawno nie robiłam, ale myślę, że po maturach będę częściej się w to bawić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) powodzenia na maturach ;) ja na szczęście mam już to za sobą :)

      Usuń
  6. Świetne połączenie kolorów :) Bardzo dobrze wyszło ci to ombre :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładny ten kobalt :)
    pozdrawiam, amandi (na-paznokciu-malowane.blog.onet.pl)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pazurki świetne. A kobalt skradł moje serce)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny efekt ;) Ja niestety nie mam czasu na bawienie się w ombre na pazurkach ;D Przeważnie maluję je na jeden kolor ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje Wam za komentarze.
Każdy komentarz jest dla mnie jak kop i zachęca do dalszej pracy!
Jeszcze raz dziękuje ;)